Jak ludzie reagują, gdy widzą tak dużą rodzinę?

Myślę, że pozytywnie. Często dziwią się i nie mogą uwierzyć, że ta czwórka to nasze dzieci. Traktuję to jako komplement 😉

Kiedy zrodził się pomysł na dużą rodzinę?

To zupełnie nie był nasz pomysł, Pan Bóg sprytnie wykorzystał naszą otwartość na życie i moje rozkochanie w tych maleńkich rączkach i stópkach, zniewalającym zapachu niemowląt.

Czy Ty bądź Twój mąż pochodzicie z rodzin wielodzietnych?

Tak, ja pochodzę z rodziny wielodzietnej jest nas czwórka rodzeństwa i nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. Mamy ze sobą wspaniały kontakt, całe nasze rodziny spotykają się regularnie. To najlepszy czas nie tylko dla nas dorosłych ale i dla naszych dzieci, które uwielbiają towarzystwo kuzynostwa.

Zdjęcie z zasobów Marty Kuźniak-Wilk. Wykonanie grafiki Arbuz Media.

Jak poradzić sobie z niewsypaniem gdy masz małe dzieci?

Z niewyspaniem przy maleńkich dzieciach sobie nie radzimy, po prostu je przyjmujemy i uczymy się czerpać siłę z tego co jest darem. Dla mnie poranki obok takiego maleństwa to jak kawałek pachnącego nieba na ziemi który sprawia, że działałam ponad siły, a kiedy już zejdziemy na ziemię to wykorzystujemy każdą możliwą okazję do wypoczynku z maleństwem czy te momenty kiedy mąż przejmuje obowiązki przy dzieciach dając mamie chwilę oddechu.

Wierzę też, że taka akceptacja przychodzi z wiekiem, co może wydawać się dziwne ale mi zdecydowanie łatwiej było przyjmować z czułością i z miłością wstawanie nawet co godzinę do dziecka w nocy z każdym kolejnym dzieckiem.

Twoje sposoby na organizację w dużej rodzinie?

Zawsze posprzątana wieczorem kuchnia! Kiedy budzisz się rano i w kuchni jest czysto, kubek gorącej kawy nim domownicy wstaną – to pozornie tak niewiele, a daje tak dużo energii na cały dzień. Zupełnie inaczej wygląda nastawienie do działania, rozplanowania dnia i przydzielenia obowiązków dla każdego. W dużej rodzinie ważne jest aby każdy miał przydzielone obowiązki odpowiednio do wieku i to cały sekret organizacji. Wiesz jak przyjemnie jest od czasu do czasu zasiąść do wieczornej rodzinnej kolacji przygotowanej przez starsze dzieci albo jak niesamowicie smakuje niedzielne ciasto upieczone przez Twoją córkę.

Czy bycie rodzicami większej ilości dzieci to katastrofa finansowa?

Nie widzę znaczącej różnicy, żeby żyło nam się inaczej finansowo teraz będąc rodzicami czwórki dzieci, a momentem kiedy było tylko jedno dziecko. Uważam, że ta „inwestycja” zwraca nam się po stokroć w postaci uśmiechów, ufnych oczu, kochających rączek i buziaków ale też tych trudnych sytuacji, które uczą pokory i dają łaskę do dalszego rozwoju. Inwestycja w dobro zawsze się opłaca, bo rodzina to fundament.

Czy 500 plus pomogło wizerunkowi dużej rodziny, czy zaszkodziło?

To zależy kto się w tym temacie wypowiada, zwolennik czy przeciwnik 500+. Chociaż niektóre żarty i komentarze odnośnie tej formy pomocy były krzywdzące dla wizerunku dużej rodziny. Zapewne jest to swego rodzaju odciążenie i pomoc dla wielu rodzin, to są czasem wakacje czy ferie, których te rodziny wcześniej nie miały. Niekiedy to nowe buty czy spodnie dla dziecka, pomoc w postaci dodatkowych lekcji czy zajęć. Trudno więc jednoznacznie stwierdzić, że ma to więcej minusów niż plusów czy odwrotnie.

Czy da się być aktywną zawodowo będąc matką wielodzietną?

I tu z pytaniem trafiłaś idealnie bo od połowy stycznia wróciłam do pracy na 4 godziny dziennie. Nie wyobrażałam sobie tego, bo w głębi serca miałam ogromne pragnienie aby pozostać w domu. Uważam, że to w dzisiejszych czasach ogromny przywilej, często niedoceniany – praca w domu, bo „bycie” w domu to również praca. My kobiety potrafimy odnaleźć w sobie ogromne pokłady siły i organizacji kiedy sytuacja tego od nas wymaga i trzeba życie rodzinne połączyć z tym zawodowym. Każda z nas jest jednak wyjątkowa, inaczej wychowana to też trzeba brać pod uwagę dla jednej kobiety powrót do pracy będzie sytuacją w której musi zrezygnować z pełnego uczestnictwa w życiu rodziny, a dla drugiej kobiety będzie to idealne połączenie, w którym będzie czuła się spełniona zarówno zawodowo jak i rodzinnie.

Przykre natomiast jest to w moim odczuciu, że kobieta, która pragnie pozostać w domu i do tej roli życiowej czuje się powołana nie zawsze może sobie na to pozwolić. Taka możliwość powinna być kobiecie zagwarantowana do 3 – 4 roku życia dziecka, w idealnym świecie do momentu pójścia dziecka do szkoły lub ewentualnej drogi edukacji domowej.

Co jest najfajniejsze w byciu mamą takiej gromadki? A co najtrudniejsze?

Rodzina przy odrobinie mojego wysiłku i pracy jest tym co najlepsze w moim życiu, to tu nauczyłam się bezwarunkowej miłości, w rodzinie ukształtowała się moja tożsamość to kim jestem i jaka jestem dzisiaj. Kierowanie się dobrem moim i ludzi których mam obok stało się fundamentem działania. Ustalenie priorytetów ułatwia nam i rozświetla podejmowanie większości decyzji, bo wszystko czym się kierujemy ma służyć dobru nasze rodziny.

Nigdy nie porównuj się z innymi mamami, bo to Ty jesteś wyjątkową i jedyną mamą na którą skierowane są oczy Twoich dzieci, nie daj sobie wmówić, ze jest inaczej. Macierzyństwo to nie egzamin na najlepszą mamę w okolicy. Bezwarunkowa miłość i czułość jest wystarczająca aby zarówno dzieci jak i rodzina mogły wzrastać.

Zdjęcie z zasobów Marty Kuźniak-Wilk. Wykonanie grafiki Arbuz Media.

Trudniej jest mieć pierwsze czy trzecie dziecko?

W moim przypadku pierwsze było wielkim pragnieniem, wszystko to co nowe do odkrycia. Pierwsze dziecko to narodziny również kobiety i mężczyzny do nowych ról życiowych. Z każdym kolejnym dzieckiem łatwiej nam jednak emocjonalnie i organizacyjnie, łatwiej czerpać przyjemność z tych chwil bo nie są one już tak bardzo obciążone niepewnością co do podejmowanych względem dziecka działań i decyzji.

Jak otoczenie reaguje na wieść o kolejnej ciąży?

Najbliższe zawsze wspierająco i towarzysząco. Ogrom dobra i pomocy jaki zawsze na nas spada w tym czasie jest największą łaską.

Jak przechodzisz ciąże i porody?

Moje ciąże są trudne, mogę je jednak nazwać czasem największej łaski. Pan Bóg daje mi kolejne dziecko chyba zawsze wtedy kiedy stęskni się za mną najbardziej bo moja relacja z nim robi się taka rutynowa, pozbawiona żaru i bliskości. On doskonale mnie zna i wie jak rozpalić naszą relację na nowo. Moje ciąże to czas kiedy nie puszczam Jego ręki nawet na moment ciągle czując ciepło Jego opiekuńczej dłoni. To czas kiedy odkrywam jak wielkim skarbem jest moja rodzina, mąż, dzieci, rodzice, rodzeństwo. Spędzone tygodnie w szpitalu, a mój mąż sam z trójką dzieci, gotował, sprzątał i pracował – medal mu się za to należy.

Moje ciążę to lekcje największej pokory, ufności i cierpliwości, to czas przemiany serca i nieopisanej wdzięczności za szczęśliwe zakończenia. Straciliśmy jedno dzieciątko, zyskując małego orędownika w niebie.

Jak odniesiesz się do obawy, którą często słychać w społeczeństwie: „nie mogę mieć więcej dzieci, bo nie będę one miały czasu sam na sam z rodzicami”?

Sama mam trójkę rodzeństwa i uważam, że największym prezentem jaki rodzice mogli mi dać jest moja siostra i moi bracia. Wierzę, że moje dzieci będzie łączyła równie silna relacja.

Mama zna swoje dzieci i patrzy na dzieci, nie tylko oczami ale i sercem. Często po oczach, twarzy czy zachowaniu widać, że coś się stało. Widać, które dziecko w danym momencie potrzebuje naszego czasu uwagi. Wystarczy bacznie obserwować.

Czy masz czas dla siebie?

Wychodzę z założenia: aby ogarniać dużą rodzinę najpierw muszę uporządkować wszystko co związane ze mną. Muszę żyć w zgodzie i akceptacji ze sobą samą bo tylko wtedy to co daję mojej rodzinie jest przesiąknięte czułością i łagodnością dawania.

Jako kobieta lubię dbać, o siebie również zewnętrznie. Codziennie uczesane włosy, makijaż, bez względu na to czy zostaję w domu czy gdzieś wychodzę zawsze staram się być ładnie ubrana, jestem niepoprawną miłośniczką sukienek więc idealny strój w moim odczuciu to właśnie klasyczna sukienka.

Kiedy dbam o siebie staję się przykładem dla moich dzieci, one uczą się przez obserwację. Warto wspomnieć o mężu, który wracając do domu po dniu spędzonym w pracy z przyjemnością patrzy na zadbaną żonę.

Zdjęcie z zasobów Marty Kuźniak-Wilk. Wykonanie grafiki Arbuz Media.

Co chciałbyś powiedzieć ludziom, którzy chcieliby się zdecydować na kolejne dziecko, ale się wahają?

Każda rodzina czy to mała czy duża może być piękna, nie ma rodzin idealnych!

Istotą rodziny jest objawianie i przekazywanie miłości, a miłość jest na służbie rodziny. W rodzinie wszystko się zaczyna, szacunek, empatia, odpowiedzialność za siebie i innych, pomoc i otwartość serca.

Rodzina jest fundamentem naszych wartości, jest łaską!

———————————————————-

Z Martą Kuźniak-Wilk rozmawiała Izabela Adamczyk

Instagram Marty https://www.instagram.com/nasze_momenty/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *